
- Promocje
- Oleje
- Twarz
- Ciało
- Włosy
- Dom i kuchnia
- Akcesoria i dodatki
- Nasze marki
- Trendy
- Blog
- OUTLET
Retinol od lat pozostaje niekwestionowanym królem pielęgnacji anti-aging, ale umówmy się - droga do perfekcyjnie gładkiej skóry bywa wyjątkowo wyboista. Czerwona, piekąca twarz, łuszczący się naskórek i uszkodzona bariera hydrolipidowa (czyli tzw. retinoidowe zapalenie skóry) potrafią skutecznie zniechęcić. Nic dziwnego, że kosmetologia szukała łagodniejszego rozwiązania. I tu na scenę wszedł bakuchiol - roślinny meroterpen, o którym robi się coraz głośniej. Czy słusznie? Przyjrzyjmy się z bliska, jak działa on działa i dlaczego warto dać mu szansę.
Najprościej mówiąc: bakuchiol to czysty związek organiczny wyizolowany z nasion oraz liści rośliny Psoralea corylifolia (w medycynie ajurwedyjskiej znanej od stuleci jako babchi).
Ciekawostka: Choć babchi stosowano w Indiach i Chinach do leczenia stanów zapalnych skóry od ponad tysiąca lat, sam bakuchiol wyodrębniono w laboratoriach dopiero w 1966 roku. Na swoją kosmetologiczną rewolucję musiał jednak poczekać aż do 2014 roku, kiedy zbadano jego dokładny wpływ na ludzkie geny.
W nowoczesnej pielęgnacji zyskał miano roślinnego, funkcjonalnego odpowiednika retinolu. Co ważne, pod względem budowy chemicznej bakuchiol nie ma z witaminą A absolutnie nic wspólnego! Dlaczego więc tak się go nazywa? Ponieważ na poziomie komórkowym wywołuje niemal bliźniacze efekty.
Badania kliniczne dowodzą, że stymuluje on ekspresję genów odpowiedzialnych za produkcję kolagenu typu I, III i IV. Efekt? Skóra właściwa gęstnieje, zmarszczki ulegają spłyceniu, a skóra staje się bardziej elastyczna. A to wszystko bez niszczenia płaszcza lipidowego. Do tego działa jak silny antyoksydant - wyłapuje wolne rodniki i hamuje peroksydację tłuszczów.
Różnica pomiędzy bakuchiolem a retinolem sprowadza się do tego, w jaki sposób oba te składniki wpływają na nasze komórki.
Retinol uderza bezpośrednio w receptory retinoidowe (RAR). Jeśli skóra nie jest na to przygotowana, reaguje natychmiastowym stanem zapalnym, rumieniem i drastycznym przesuszeniem. Bakuchiol omija te receptory - dociera do tych samych celów okrężną drogą enzymatyczną.
Dzięki temu nie powoduje fotowrażliwości ani pieczenia. Przy bezpośrednim porównaniu bakuchiolu z retinolem, ten pierwszy wygrywa przede wszystkim profilem bezpieczeństwa. Stosując bakuchiol możemy liczyć na:
| Parametr | Bakuchiol | Retinol (Witamina A) |
|---|---|---|
| Pochodzenie | Roślinne (ekstrakt z Psoralea corylifolia) | Syntetyczne lub odzwierzęce |
| Reakcja skóry | Brak podrażnień, suchości i łuszczenia | Wysokie ryzyko rumienia i retinizacji |
| Pora roku / Dzień | Całoroczny, idealny także na dzień | Wymaga ochrony SPF 50 i unikania słońca |
| Mechanizm w komórkach | Regulacja ekspresji genów kolagenu | Bezpośrednia aktywacja receptorów RAR |
| Stosowanie w ciąży | Dozwolone, w przypadku czystego bakuchiolu | Bezwzględnie przeciwwskazane |
Zastanawiasz się, jak stosować bakuchiol, żeby wyciągnąć z niego maksimum możliwości? Dobra wiadomość jest taka, że nie musisz budować tolerancji tygodniami, tak jak przy retinoidach. Warto jedynie zwrócić uwagę na kilka prostych kroków pielęgnacyjnych:
Warto wiedzieć: W przeciwieństwie do retinolu, który traci swoje właściwości w niskim pH, bakuchiol nie destabilizuje się w połączeniu z kwasami złuszczającymi. Możesz stosować je w jednej rutynie!
Nie oczekuj cudów po jednej nocy - jak w przypadku każdej pielęgnacji anti-aging, najważniejsza jest systematyczność. Pierwsze widoczne zmiany pojawiają się zwykle po 4-6 tygodniach regularnego nakładania:
Dla osób z cerą naczynkową, wrażliwą, trądzikiem różowatym czy dla kobiet w ciąży - zdecydowanie tak. Bakuchiol daje pełne wsparcie w walce o elastyczność i gęstość skóry, eliminując największą wadę retinoidów, jaką są uciążliwe podrażnienia. Jeśli szukasz skutecznego kosmetyku, który nie wymaga bolesnych kompromisów, czas włączyć go do swojej kosmetyczki! Sprawdź naszą ofertę kosmetyków do pielęgnacji twarzy, by dobrać odpowiednie serum i krem do swojej rutyny.
Sam bakuchiol nie wywołuje reakcji fototoksycznych ani nie uwrażliwia skóry na słońce, więc sam w sobie nie stwarza ryzyka poparzeń. Pamiętaj jednak, że promieniowanie UV to główna przyczyna starzenia się skóry - jeśli więc walczysz ze zmarszczkami, krem z filtrem SPF i tak powinien być stałym elementem Twojej porannej pielęgnacji.
Nie, bakuchiol nie wywołuje retinizacji. Od pierwszego dnia stosowania działa łagodnie dla bariery naskórkowej, nie powodując zaczerwienienia, pieczenia ani schodzenia skóry.
Jak najbardziej. W przeciwieństwie do retinolu bakuchiol nie rozkłada się pod wpływem światła słonecznego. Występuje często w formie lekkich emulsji lub serów, które idealnie nadają się pod podkład.