
- Promocje
- Oleje
- Twarz
- Ciało
- Włosy
- Dom i kuchnia
- Akcesoria i dodatki
- Nasze marki
- Trendy
- Blog
- OUTLET
Czy masz czasem wrażenie, że mimo stosowania drogich kremów Twoja cera wciąż bywa przesuszona, zaczerwieniona albo niespodziewanie reaguje wypryskami? Przyczyna często leży tam, gdzie nie widać jej gołym okiem. Na powierzchni Twojej twarzy stale tętni życie – to niewidzialna, biologiczna tarcza, czyli mikrobiom skóry. Gdy żyjące na niej mikroorganizmy są w równowadze, skóra wygląda promiennie i świetnie radzi sobie z promieniami słońca, smogiem czy stresem.
Mikrobiom skóry to ogół materiału genetycznego wszystkich mikroorganizmów zasiedlających naskórek, tworzących biologiczną barierę ochronną.
Na całej powierzchni ludzkiego ciała żyją miliony mikroskopijnych lokatorów. Tę biologiczną osłonę tworzą głównie pożyteczne bakterie, ale tuż obok nich egzystują również grzyby, drożdżaki oraz drobne roztocza. Ich obecność nie ma nic wspólnego z brakiem higieny. To naturalny partner naskórka, który dba o utrzymanie właściwego pH 5.5 i zatrzymuje rozwój szkodliwych patogenów.
Na co dzień używamy tych słów wymiennie. W sklepach, na blogach czy w gabinetach kosmetycznych pojęcia takie jak mikrobiom, mikrobiota czy flora bakteryjna skóry odnoszą się do tego samego: żywej tarczy chroniącej Twoją twarz.
Różnica między nimi wynika wyłącznie z historii medycyny i naukowej precyzji:
W pielęgnacji ważne jest utrzymanie równowagi biologicznej (eubiozy) na powierzchni skóry, co chroni ją przed stanami zapalnymi i infekcjami wywoływanymi przez patogeny.
Główne funkcje mikrobiomu sprowadzają się do uszczelniania bariery ochronnej, stymulowania układu odpornościowego oraz utrzymywania kwaśnego odczynu pH naskórka.
Gdy panuje równowaga, czyli stan eubiozy, skóra sprawnie chroni się przed wiatrem, mrozem i miejskim smogiem. Problem pojawia się w momencie dysbiozy – stanu, w którym pożyteczne szczepy ulegają osłabieniu, a do głosu dochodzą szkodliwe drobnoustroje.
W tabeli poniżej znajdziesz skrót najważniejszych zadań naszej biologicznej tarczy oraz skutki braku równowagi:
| Zadanie mikrobiomu | Mechanizm działania | Skutek naruszenia równowagi (dysbiozy) |
| Ochrona przed patogenami | Konkurencja o pożywienie i produkcja antygenowych peptydów antydrobnoustrojowych (AMP) | Zaostrzenie objawów trądziku pospolitego, łupieżu lub atopowego zapalenia skóry (AZS) |
| Stymulacja odporności | Sygnalizacja komórkowa przez receptory TLR i regulacja reakcji zapalnych | Nadwrażliwość skóry, skłonność do zaczerwienień i rumienia |
| Utrzymanie bariery hydrolipidowej | Wsparcie w syntezie ceramidów, NMF i wolnych kwasów tłuszczowych | Przesuszenie, wiotkość i uczucie ściągnięcia |
Warto pamiętać, że to właśnie odpowiednie kwasy tłuszczowe zawarte w naturalnych olejach roślinnych najlepiej wspierają odbudowę tej bariery – więcej na ten temat piszemy w artykule o naturalnych olejach roślinnych w kosmetyce i marokańskiej pielęgnacji.
Mikrobiom skóry twarzy charakteryzuje się dużą zmiennością biologiczną zależną od strefy, stężenia wydzielanego sebum oraz stopnia ekspozycji na czynniki zewnętrzne.
Twarz stale wystawiona jest na działanie promieniowania UVA/UVB, spalin i klimatyzacji. W strefie T, gdzie gruczoły łojowe pracują intensywniej, dominują bakterie lipofilne, takie jak Cutibacterium acnes oraz Staphylococcus epidermidis. Z kolei na suchych policzkach obecne są zupełnie inne mikroorganizmy.
Agresywne żele myjące, nadmierna eksfoliacja kwasami czy zbyt częste stosowanie retinoidów potrafią w parę dni rozbić ten delikatny układ. Kiedy brakuje pożytecznych bakterii, cera staje się szorstka, zaczerwieniona i podatna na niespodziewany wysyp niedoskonałości.
Właściwa troska o mikroflorę wymaga przestawienia się na łagodne oczyszczanie, wsparcie bariery hydrolipidowej oraz dostarczanie skórze prebiotyków.
Jeśli zmagasz się z nieustannym pieczeniem lub ściągnięciem cery, ten prosty układ pomoże jej wrócić do normy.
Największym błędem obniżającym odporność naskórka jest nadużywanie kosmetyków antybakteryjnych oraz zbyt częste zmienianie produktów pielęgnacyjnych.
Warto też pamiętać, że w pielęgnacji mikrobiomu mniej naprawdę znaczy więcej – o tym, dlaczego prosta, ograniczona do kilku produktów rutyna działa lepiej niż stos kosmetyków, piszemy w artykule mniej znaczy więcej – dlaczego minimalizm w kosmetykach to strzał w dziesiątkę.
Dbając o biologiczną tarczę na twarzy, najszybciej pozbędziesz się nawracających podrażnień i niedoskonałości. Wystarczy odstawić agresywne środki myjące, zadbać o nawilżenie i szanować naturalne pH skóry. Przejrzyj swoje kosmetyki w łazience, zamień mocne żele na łagodne emulsje do demakijażu i oczyszczania twarzy i daj skórze czas na samoregenerację.
Kosmetyki rzadko zawierają żywe kultury bakterii. Najczęściej znajdziesz w nich lizaty, fermenty lub prebiotyki, które służą jako pokarm wspierający rozwój Twojej własnej mikrobioty.
Przy rezygnacji z agresywnych kosmetyków i stosowaniu łagodnej pielęgnacji, skóra zazwyczaj regeneruje się w okresie od 2 do 4 tygodni.
Lekki podkład z dobrym składem nie szkodzi mikroflorze, pod warunkiem że co wieczór wykonasz dokładny i delikatny demakijaż – np. przy pomocy łagodnego płynu micelarnego do demakijażu twarzy i oczu Beauté Marrakech.